© 2019 by #grupawolno

zdjęcia: Adam Gut

#grupawolno to otwarta formuła współpracy artystów. Powstała w wyniku spotkania w kwietniu 2018 roku w pracowni Marcina Osiowskiego z Julią Słonecką i Antonim Gustowskim.

Marcin Osiowski, malarz, poeta oraz Antoni Gustowski, kompozytor, pieśniarz, reżyser i tłumacz poezji francuskiej znają się od lat i planowali wspólną działalność artystyczną, która byłaby rozwinięciem zainteresowań artystycznych Gustowskiego a zarazem kontynuacja wcześniejszej współpracy Osiowskiego z muzykami duńskimi, między innymi kompozytorką muzyki eksperymentalnej Olgą Magieres.

Spotkanie Marcina Osiowskiego z Julią Słonecką, niedawną absolwentką ASP w Warszawie, oboje wspominają tak: „Zaskoczyło nas, że tak podobnie myślimy o malarstwie. Od razu zdecydowaliśmy na współpracę”. Osiowski dodaje: „W tekstach teoretycznych Julii znalazłem bardzo dużo wspólnego z tym, co sam pisałem 30 lat temu. Do tego Julii inspiracje Wittgensteinem, na którym się wychowałem, „Powiększenie” Antonioniego i kilka innych odniesień okazały się tak samo dla nas ważne”.   

Zaczęli następnego dnia po spotkaniu: „Dużo rozmawiamy, ale naszym naturalnym językiem jest rysunek. Zaczęliśmy od szkiców na tekturach, które w trakcie pracy zamieniają się w notatnik z naszych spotkań. Dodajemy zdjęcia ze spotkań, zamykamy całość w skończoną kompozycję i doklejamy kartkę z kalendarza. Tak powstają nasze dzienniki”.

W dniu pierwszego spotkania przywieziono do pracowni zamówioną wcześniej lodówkę. Instrukcja obsługi lodówki, pudełko zapałek, czy opakowanie od farb olejnych są dla artystów tematem równie dobrym jak każdy inny – w swoich pracach oboje odnoszą się do problemów tożsamości symboli i znaków oraz podejmują grę z konwencjonalnym myśleniem o sztuce przedstawiającej i abstrakcyjnej. Wyrażają to wprost w portrecie Platona z ironicznym dopiskiem „Mimesis. Rusrs?” (are you serious?). Seria prac „Dojenie van Gogha” to pytanie o relacje pamięci i rozumienia sztuki z dzisiejszymi realiami rynku sztuki. Czy to van Gogh? Portret nierozumianego za życia artysty? Czy opakowanie po farbach?

Członkowie #grupawolnp odcinają się od polityki. Twierdzą zgodnie: „Bieżączką się nie zajmujemy, ale jesteśmy wrażliwi na otaczający nas świat, bo bez tego trudno uprawiać jakąkolwiek sztukę. Polityką się zajmujemy, malujemy obrazy.” Osiowski dodaje: „Wittgenstein mówił o „grach językowych”, ale gra wymaga jasności reguł i ich przestrzegania. W przeciwnym razie mamy do czynienia z okładaniem się cepami. Albo bejsbolami. Badanie języka codziennego uświadamia, zdaniem Wittgensteina, jak wiele problemów wynika jedynie z niewłaściwego użycia pewnych pojęć.”

Czy rzeczywiście nie zajmują się polityką? Na pewno zajmują się obszarami związanymi z pojęciem władzy. Dyplom Słoneckiej to „Insygnia władzy” nie bez powodu zestawione na wspólnej wystawie w grudniu 2018 z pracą Osiowskiego z 1989 roku „Przemarsz czerwonych kameli przez białą flagę”. Inne prace Osiowskiego z lat 1987 – 89, w szczególności cykle „Malarstwo dla ludności cywilnej” w oczywisty sposób kpią z władzy; z jej języka, zakłamania. Osiowski wykorzystuje historię obrazu „Katedra w Salisbury, widok od strony gruntów biskupich” (John Constable) do zbudowania irracjonalnej i prześmiewczej krytyki ówczesnej (rok 1987) władzy w Polsce posiłkując się Orwellem. Czy artyści odnoszą się do obecnej sytuacji w Polsce? „Archetypicznie, może, jeśli już - niechętnie” - odpowiada Osiowski w charakterystyczny dla siebie sposób. A na niektórych „Dziennikach” dodają prowokacyjnie „nam wszystko wolno”. To pozorna prowokacja, bo artyście - w granicach sztuki - wolno. #grupawolno.

strony indywidualne

gantsava.jpg

Antoni Gustowski

Facebook zespołu Gant & Sava

osiowski2.jpg

Marcin Osiowski

strona oficjalna M. Osiowskiego

slonecka.jpg

Julia Słonecka

strona oficjalna J. Słoneckiej